|
|

W
doborowym towarzystwie”(„In
good company”) to film Paula Witza. Opowiada on o 51-letnim Danie
Foremanie (Dennis Quaid), kierowniku biura reklamy tygodnika „Sports
America”, bijącego ostatnio rekordy sprzedaży. Jego sukces w dużej
mierze zawdzięczany jest właśnie Danowi, dzięki jego podejściu do
klientów i współpracowników. W tym owocnym dla niego czasie
wydawałoby się, że nic nie może zakłócić jego spokoju, nawet ciąża
żony czy dostanie się na drogie studia jego najstarszej córki
Alex(Scarlett Johanesson). Lecz jak to zwykle bywa w życiu, sielanka
nie trwa wiecznie. Kłopoty pojawiają się gdy szefem pana Foremana
zostaje 26-letni Carter Duryea(Topher Grace)- cudowne dziecko
biznesu wspinające się po szczeblach kariery. Dan(będący „prawą
ręką” Duryea), chcąc – nie chcąc, musi współpracować z nowym
zwierzchnikiem, mimo iż uważa, że nie posiada on żadnego dorobku na
polu reklamy. Zostały im już wyznaczone cele (obcięcie budżetu biura
i jednoczesne zwiększenie przychodu o 35%), którym muszą oni
sprostać.
Film ten to dobry
komediodramat, w sam raz na pochmurne, zimowe wieczory. Oprócz kilku
śmiesznych scen, utrzymany jest raczej w poważnym stylu. Posiada
wyraźne przesłanie, które zależy od nas jak zostanie odebrane. Motyw
pracoholizmu wydaje się być smutny, lecz w tych czasach coraz
częstszy. Gra aktorska głównych bohaterów była dobra. Muzyka
częściowo dopasowana do klimatu filmu, co niekiedy wprawiało widza w
odpowiedni nastrój, potrzebny do refleksji. „
W doborowym towarzystwie”
jest filmem godnym polecenia widzom, którzy lubią widzieć
rzeczywistość po drugiej stronie ekranu.
M.G. |
|